Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Prolog

Prolog

Desperacja mieszana z chęcią walki. Niekończące poszukiwania z nadzieją. Odkąd odszedł jej przyjaciel nieustannie poszukiwała źródła jego nieograniczonej chęci zemsty. Rozumiała co oznacza być "mścicielem" nie pojmowała jednak dlaczego brat stanął przeciwko bratu. Dlaczego cały ród został wybity. Dlaczego przetrwało jedynie dwoje z nich.
Nie miała własnej rodziny. Była dzieckiem przeznaczenia. Nie wiedziała skąd jest, ani dokąd zmierza. Liczyła się teraźniejszość. A jedynym czego łaknęła to poznanie źródła nieszczęścia majestatycznego klanu.
Jako jedyna potrafiła wedrzeć się na teren dawniej zamieszkiwany przez ogromny klan, który stanowił dla Wioski Liścia jeden z silniejszych fundamentów. Przeszukiwała pokoje. Dom za domem. Poddasza. Musiała przeszukać każdy skrawek owych ziem. Gdy narzędzia jakimi się posługiwała łamały się w jej dłoniach, a nie miała nic innego przy sobie korzystała z chakry. Lecz i ona z czasem się kończyła. A gdy opadła z sił - wstawała. Nie mogła pozwolić sobie na odpoczynek. Nie mogła pozwolić sobie na słabość. "Dlaczego"? Pytała. "W jakim celu?" - głowiła się. Własnymi dłońmi zdzierała tapety i deski. Raz na 15h robiła przerwę na szybki posiłek. Walczyła całą sobą aby odkryć; według innych - przegranej sprawy. Ale nie dla owej dziewczyny. Dla niej tak długo była nadzieja, jak długo obaj bracia żyli. Jęknęła z bólu, gdy paznokcie od wielu dniowej ciężkiej pracy odpadały raniąc dotkliwie palce. Lecz ona się nie poddała. Jej upór był równie wielki, jak mania Sasuke na punkcie starszego brata. Ową dziewczynę i Sasuke łączyło jedno - żadne z nich nie potrafiło się poddać. Nie chciało nawet o tym słyszeć.
Dlatego też dziewczyna obwiązała zakrwawione palce bandażami i dalej ciężko szukała źródła prawdy. "Przecież musi gdzieś tutaj być! Jesteś tak blisko! Nie poddawaj się!" wrzeszczała w myślach dodając sobie otuchy i dalszej chęci do działania.
Przekopując ogromne ziemskie hektary nawet nie jęknęła gdy zakrwawione bandaże pokryte zostały piachem, a jego ziarenka przedostały się do otwartych ran.
Po pół roku nieustannych poszukiwań, gdzie spała raptem dwa razy w tygodniu odnalazła to czego poszukiwała. Obok kilku wiecznego posągu stała zarośnięta dzikim bluszczem fontanna. Wcześniej, gdy owe miejsca zamieszkiwał klan Uchiha, ta fontanna była przepiękna i nieustannie płynęła w niej nieskazitelnie czysta woda. W tej chwili nie miała w sobie nic z dawnego uroku. Lecz pomiędzy ową fontanną, a pomnikiem na głębokość pięciu metrów został zakopany pamiętnik oprawiony w skórę i zamknięty na dwa paski. Dziewczyna usiadła w środku fontanny kryjąc się pod jej sklepieniem przed rażącym słońcem.
Zdmuchnęła z okładki piach i zaczęła czytać. Kartka po kartce. Strona po stronie. Odnalazła źródło informacji owej masakry jakiej dokonał Itachi Uchiha na swym klanie. Zdobyła pamiętnik głównego zwyrodnialca. Z zainteresowaniem czytała zapiski zanotowane przed rzezią niewiniątek. Shinobi na kartki przelewał wszystkie swe uczucia. Od początku do końca. Im więcej czytała tym lepiej rozumiała uczucia mężczyzny. Łzy spływające po bladych policzkach uniemożliwiały dalsze czytanie. Ocierała mokrą twarz dłońmi. Nie interesowało ją, że zostawiała na buzi smugi błota. Musiała przeczytać wszystko od początku do końca. A gdy to uczyniła. Czytała w świetle księżyca, aby dobrze przyswoić wiedzę zawartą na stronicach i podjąć właściwą dalszą decyzję.

Gdy odnalazła to czego poszukiwała pozwoliła sobie na porządny wypoczynek. Spała dwa dni i tyle samo nocy. Po przebudzeniu wiedziała, już co ma robić. Spakowała kilka ubrań, pożywienie, broń, portfel wypełniony banknotami zarobionymi w jednej z kwiaciarni w Wiosce Liścia, gdzie pomagała właścicielce, a poza tym... jedyną pamiątkę. Zdjęcie swojej grupy. Jedynej liczącej cztery osoby. Uśmiechnęła się widząc Team 7. Z czułością dotknęła po kolei podobizny Kakashiego, Naruto i Sakury...
- Żegnajcie. - Wyszeptała roniąc ciężkie łzy. Dotykając podobizny czarnowłosego młodzieńca jej usta wykrzywił błogi uśmiech. - Sasuke... nadchodzę. Musisz poznać prawdę.
Usiadła przy stoliku. Zapaliła biurową lampkę. Sięgnęła po kartkę i gęsie pióro, bardziej wolała dawne przybory piśmiennicze od nowoczesnych.Srebrną stalówkę zamoczyła w kałamarzu i zaczęła kreślić krótki list.
"Dziękuję za wszystkie chwile razem spędzone.
Dziękuje, że zostałam zaakceptowana.
Naruto - dziękuję tobie za Twój optymizm. Wiesz, że jesteś idiotą? Wiesz! Ale bardzo kochanym idiotą. Uwielbiam twe poczucie humoru. Nigdy się nie zmieniaj.
Sakuro - byłaś moją najlepszą przyjaciółką. Dawno odnalazłaś swą drogę shinobi, ja odkryłam ją raptem parę dni temu. Zatem mam nadzieję, że zrozumiesz dlaczego poświęcam wszystko, aby nią podążać.
Kakashi - kochany... Nigdy nie zapomnę chwil spędzonych we dwoje. Twych silnych ramion i miękkości ust. Nie zapomnę twej twarzy, chociaż dla innych jest wciąż tajemnicą. Świat potrzebuje poświęceń. Nigdy ciebie nie zapomnę. Ale nie czekaj na mnie... Ja już nie wrócę.
Mitsuko Kalibara"
Pisząc owe słowa po policzku nieustannie spływały łzy moczące kartkę pergaminu. Nie mogła jednak się wycofać. Wiedziała, że poświęca wszystko co miała. Ale musiała to zrobić, aby jej przyjaciel, którego zwykła nazywać "bratem" nigdy nie zatracił samego siebie. Aby nie popełnił błędu, który raz na zawsze sprawi, że pochłonie go ciemność.


Głosuj (0)

moona 16:53:41 5/12/2012 [Powrót] Komentuj


Po przeczytaniu tego chcę jeszcze więcej, na prawdę ciekawie i świetnie piszesz. Pozdrawiam Monia ;**
Monia^^ 17:11:53 5/12/2012
ave156.neoplus.adsl.tpnet.pl | brak www IP: 83.27.38.156


}